To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum kadrowe
Forum Kadrowe - prawo pracy, umowy pracownicze, dokumenty kadrowe, urlopy pracownicze, czas pracy, rady pracowników, zarządzanie personelem, kontrole w firmie, orzeczenia SN

Prawo pracy w praktyce - Miejsce wykonywania pracy wg umowy a rzeczywistość

Anonymous - 2010-11-03, 07:52
Temat postu: Miejsce wykonywania pracy wg umowy a rzeczywistość
Witam
Na umowie w miejscu wykonywania pracy mam wpisaną siedzibę firmy. W rzeczywistości jest to dom prezesa i tam się pracy nie wykonuje. Pracę wykonuje się w domu. Czy ma to jakiś wpływ na umowę, na świadczenia płacowe? Nie jest zawarta umowa o telepracę i nie będzie.

Kasia1973 - 2010-11-03, 08:13

pewnie że ma, każde wykonywanie pracy poza miejsce pracy (tym określonym w umowie o pracę) wiąże się z "wyjazdem służbowym" i delegacją, a delegacja która trwa ponad 8 godzin - dieta.
Anonymous - 2010-11-03, 09:07

Witam ponownie Kasiu!
A jak się ma to do sytemu zadaniowego(znów ten system!!!) On twierdzi, że skoro wykonywałam pracę w domu, to nie mógł mnie kontrolować. Na umowie mam miejsce pracy - firma a nie mój dom.
Poza tym twierdz, że zwrot kosztów dojazdu do klienta mi nie przysługuje, bo tego nie ma w umowie.

Kasia1973 - 2010-11-03, 09:45

miejsce pracy w umowie - to jest określenie miejsca gdzie rzeczywiście pracownik świadczy pracę, dla osób które wykonują pracę poza siedziba firmy (najczęściej handlowcy) w umowie powinno być wpisane miejsce świadczenia pracy , np. woj. mazowiecki, albo Warszawa, albo woj. podlaskie i woj. lubelskie. I wtedy rzeczywiście pracodawca nie pokrywa kosztów dojazdu do klienta, bo to nie jest podróż służbowa. Praca w domu - wymagana umowa o telepracy!!!!
Anonymous - 2010-11-03, 10:17

ale telepraca, to dodatkowe umowy, a tego prezes nie chce. Zresztą praca w ten sposób trwa od wielu lat i to jest kontynuacja.
Czyli powinnam dostać zwrot kosztów za dojazdy do klienta???
A jeśli prezes twierdzi, że stawki za dojazdy są wliczone w stawkę zasadniczą??

Kasia1973 - 2010-11-03, 10:29

ciekawe co by powiedział na to PIP....nie ma czegos takiego jak wliczone koszty dojazdu do klienta w płacę zasadniczą.....bzdura jakaś...
Anonymous - 2010-11-03, 11:11

Kasiu, tak naprawdę, to PIP sprawdza tylko papierki. Ja w umowie nie mam, że jeżdzę do klientów. PIP był już kiedys u nas i ... wszystko było OK!!! Inaczej pracuje się u małych prywatnych a inaczej tam, gdzie masz związki i jakąś ochronę. Prezes mówi, że to on jest panem bogiem i władcą.
Poradz jeszcze do czego można wykorzystać to miejsce wykonywania pracy-wciąż mi chodzi o ten niby wprowadzony system zadaniowy by nie było nadgodzin.

Kasia1973 - 2010-11-03, 11:14

pip sprawdza papierki, ale chyba można udowodnić że są fikcyjne.....wszystko jest podobno do udowodnienia. Powatrzam, każdy wyjazd poza miejsce pracy określone w umowie wiąże się z wypisaniem i rozliczaniem delegacji. Zadawaj konkretne pytania, a ja postaram się odpowiedzieć.
Anonymous - 2010-11-04, 07:01

Ok. Dzięki
Na umowie mam wykazane tylko 2 obowiązki, wpisane tam, gdzie stanowisko pracy. Wykazu obowiązków nigdy nie dostałam. Jeździłam do klientów, ale nie mam ani delegacji ani wpisu w umowie ani potwierdzeń, jedynie świadków potwierdzających wyjazdy. Czy to wystarczy do zwrotu chociaz tylko kosztów podróży np autobusem(np zwrot pieniędzy równy wartości biletu miesięcznego).
Obowiązek, że istnieje system zadaniowy wpisany do obwieszczenia istnieje od 2004 r, ponoć wcześniej należało mieć taki wpis w umowie. Czy masz jakiś stary KP, w którym można to sprawdzić? Szukałam w necie, ale nie znalazłam kodeksu sprzed 2004r. W jaki sposób wtedy rozliczało się z zadań, może istniała jakaś forma pisemna?
Nigdy nie miałam zrobionych badań. Jak twierdzi prezes, to szkoda na to kasy i czasu . Ponoć nie wolno dopuścić pracownika do pracy jeśli ich nie ma? A jeśli został dopuszczony czy otrzyma wynagrodzenie?
Nigdy nie było szkoleń bhp? Może nie musi, bo jest nas mało???
Od 2008 występuje telepraca. Czy masz może jakieś wiadomości co z pracownikami,jak należało z nimi postępować gdy tej formy o pracę nie było??
Jeszcze pomyślę o następnych pytaniach

Kasia1973 - 2010-11-04, 07:23

Na umowie mam wykazane tylko 2 obowiązki, wpisane tam, gdzie stanowisko pracy - nie ma przepisu, który mówi, że zakres obowiązków musi być na piśmie (wystarczy ustnie).

Jeździłam do klientów, ale nie mam ani delegacji ani wpisu w umowie ani potwierdzeń, jedynie świadków potwierdzających wyjazdy. Czy to wystarczy do zwrotu chociaz tylko kosztów podróży np autobusem(np zwrot pieniędzy równy wartości biletu miesięcznego).
- nie wiem czy wystarczy, to trzeba by było w PIPie zgłosić, oni się tym zajmą.


Obowiązek, że istnieje system zadaniowy wpisany do obwieszczenia istnieje od 2004 r, ponoć wcześniej należało mieć taki wpis w umowie. Czy masz jakiś stary KP, w którym można to sprawdzić? Szukałam w necie, ale nie znalazłam kodeksu sprzed 2004r. W jaki sposób wtedy rozliczało się z zadań, może istniała jakaś forma pisemna? - nie mam, ale Ciebie i pracodawcę obowiązują obecne
przepisy KP. Jeśli system zadaniowy jest wpisany w obwieszczeniu to wystarczy.

Nigdy nie miałam zrobionych badań. Jak twierdzi prezes, to szkoda na to kasy i czasu . Ponoć nie wolno dopuścić pracownika do pracy jeśli ich nie ma? A jeśli został dopuszczony czy otrzyma wynagrodzenie? - STRASZNE!!! Pip to sprawdza przede wszystkim!!! Pewnie, że nie można dopuścić pracownika do pracy bez badań, kara i to surowa za to się należy od PIPU, ale oczywiście dla pracodawcy, pracownik z tego tytułu nie poniesie żadnych konsekwencji.Nigdy nie było szkoleń bhp? Może nie musi, bo jest nas mało??? - pewnie że musi, przed dopuszczeniem do pracy, a poza tym okresowe, w zależności od rodzaju stanowiska, pewnie w Twoim wypadku raz na 6 lat. Też surowa kara za ich brak.Od 2008 występuje telepraca. Czy masz może jakieś wiadomości co z pracownikami,jak należało z nimi postępować gdy tej formy o pracę nie było??
- nie mam.

Koniecznie zgłoś to do PIPu - brak badań wstępnych, okresowych, brak szkoleń bhp to jest bardzo duże wykroczenia.

Anonymous - 2010-11-04, 07:56

Dzięki Kasiu za pomoc.
PIP jest wg mnie bez sensu. Już Ci pisałam, że nasłaliśmy kontrolę i wyszedł z niej super!!!!
Nie wiem jakim cudem. Ponoć wszystko miał i wszystko było ok, bo dostaliśmy potem raport z PIP, że była kontrola.
Prezes wie jak co należy załatwić i gdzie co dać. Jak się ma kasę, to wszystko można załatwić.

Wróce jeszcze raz do tego systemu. Jeśli nie ma obwieszczenia tzn, że nie ma systemu zadaniowego-tak? To jest dla mnie najważniejsze.

Kasia1973 - 2010-11-04, 08:39

mariamaria napisał/a:
Dzięki Kasiu za pomoc.
PIP jest wg mnie bez sensu. Już Ci pisałam, że nasłaliśmy kontrolę i wyszedł z niej super!!!!
Nie wiem jakim cudem. Ponoć wszystko miał i wszystko było ok, bo dostaliśmy potem raport z PIP, że była kontrola.
Prezes wie jak co należy załatwić i gdzie co dać. Jak się ma kasę, to wszystko można załatwić.

Wróce jeszcze raz do tego systemu. Jeśli nie ma obwieszczenia tzn, że nie ma systemu zadaniowego-tak? To jest dla mnie najważniejsze.
- musi gdzieś być napisane - w obwieszczeniu, regulaminie, etc. że obowiązuje u Was system zadaniowego czasu pracy. A co do PIP-u, to moim zdaniem coś nie tak, skoro nie macie badań ani szkoleń bhp a mimo to Pip kontroluje i jest ok. .....Poproś o swoją teczkę personalną (masz do tego prawo) i sprawdź czy są tam wpięte zaświadczenia od lekarza i ze szkolenia bhp. Jeśli nie ma, to zgłoś do pipu, oni to będą sprawdzać...jak nie ma to nie wiem jak z tego wybrnie pracodawca. Dziwne to jakieś.
Anonymous - 2010-11-04, 09:04

Niestety wiem o tym, że coś nie tak. Od 1 listopada nie jestem pracownikiem firmy i oddałam sprawę do sądu. Miałam wybór: albo będziesz moją kochanką albo wynocha z pracy...
W ten właśnie sposób mali pracodawcy przestrzegają prawa,
O "fajnej" propozycji prezesa nie wnoszę do sądu, bo nie mam świadków. To było między nami.
Chcę jednak powiadomić sąd o niewypłacaniu nadgodzin (bo niby system zadaniowy), o dojazdach do klienta(dojazdy z własnej kieszeni), o braku badań i szkoleń. Nie wiem co jeszcze może mu zaszkodzić. Może podpowiesz? Czy brak informacji(chodzi o godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy, czas wypłaty, ilość urlopu, czas wypowiedzenia), która powinna być dołączona do umowy, to również coś co może zaszkodzić prezesowi? - tylko w jaki sposób.
Co jeszcze??? Możesz pomóc?

Kasia1973 - 2010-11-04, 09:17

super, dobrze że poszłaś z tym do sądu - wszytko mu wytknij to co napisałaś (oprócz tych godzin rozpoczęcia i kończenia pracy, bo skoro miałaś zadaniowy czas pracy, to to nie obowiązuje wtedy), czas wyłaty wynagrodzenia (jeśli opóźniał się), miejsce wykonywania pracy, liczba dni urlopu, brak badań lekarskich, brak szkoleń bhp, nadgodziny, może naruszenie czasu pracy np. doby pracowniczej?
Anonymous - 2010-11-04, 10:13

Kasiu, ja własnie nie małam powiedziane, że pracuje w zadaniowym systemie. Pracowałam od 7-15, a ponieważ mam nadgodziny, to on stwierdził, że pracowałam w systemi zadaniowym. Mam 500 nadgodzin a on nie chce mi za nie zapłacić, bo niby praca była zadaniowa. A sam grafiki moje prowadził, że pracuję od 7-15.
Za urlop też mi winien i wyplaty byly z opóźnieniem(ale tylko 2-5 dni).
W kartach czasu pracy nie pokazuje, że byłam kiedyś na 3 dniowej delegacji, oczywiście diety za nią nie dostałam. pokazuje, że pracowałam w Boże Ciało(dodatku świątecznego nie mam, bo wtedy nie pracowałam). Nie mam jak udowodnić zachwianie doby pracowniczej. Fakt, że wyjeżdzałam do kontrahentów o 5 rano by być na miejscu o 7.00. W związku z tym, że mam częste wyjazdy(3 razy w tygodniu) to dojazdy do klientów chyba też zaliczam do czasu swojej pracy.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group