Rewolucyjny wyrok SN: kierowcy jeżdżący ciągle po określonym terenie nie są w podróży służbowej
Sąd Najwyższy rozstrzygnął kwestię podróży służbowych kierowców. W najnowszej uchwale stanął na stanowisku, że kierowca transportu międzynarodowego, który stale porusza się po obszarze wskazanym w umowie jako miejsce pracy nie jest w podróży służbowej! Oznacza to, że kierowcy nie przysługują z tego tytułu żadne dodatkowe świadczenia, jak np. diety.
Ostatnio zmieniony przez mszleszynska 2008-12-18, 16:58, w całości zmieniany 1 raz
CZP Gość
Wysłany: 2008-12-18, 01:24
Czy to orzeczenie oznacza tym samy że nie trzeba kierowcom wypłacać diet oraz ryczałtów za noclegi ? Z doświadczenia wiem ,że był to w wielu firmach dość pokaźny składnik kosztów więc tak naprawdę chyba znów upupili wiele firm (innąkwestią jest czy te diety były rzeczywiście wypłacane....)
tak - ale jak liczyc taka delegacje, jesli wyjedzie poza obrzar wskazany w umowie np. jakiegos wojewodztwa - delegacja zaczyna sie od granicy tego wojewodztwa? jak to sprawdzic?
_________________ usmiechnij się :)
eljurek Gość
Wysłany: 2009-01-10, 18:12
Pytanie !!! czy jest to zgodne z Kodeksem pracy????
wyrok SN z 30 maja 2001 r., sygn. akt I PKN 424/00; OSNP 2003/7/172).
podróż służbowa polega na zleceniu pracownikowi wykonania zadania poza stałym miejscem pracy (por. wyrok SN z 30 maja 2001 r., I PKN 424/00, OSNP 2003/7/172).
Nietypowa podróż służbowa
Jeśli przemieszczanie się jest cechą charakterystyczną danego rodzaju pracy (np. zawodu kierowcy w transporcie zorganizowanym), to cały czas podróży służbowej jest czasem pracy. Zatem kierowca, wyjeżdżając z miejsca stałego postoju, nie rozpoczyna podróży służbowej, a jedynie godziny swojej normalnej pracy, chociaż może być równocześnie uprawniony do pobierania tzw. świadczeń wyrównawczych, przysługujących z tytułu odbywania typowej podróży służbowej (por. wyrok SN z 8 kwietnia 1998 r., I PKN 24/98, OSNAPiUS 1999/7/239). Jednakże, gdy czas wyjazdu w trasę przekracza dopuszczalny dobowy wymiar czasu pracy wraz z godzinami nadliczbowymi, czas ten należy zakwalifikować jako czas podróży służbowej.
W wyroku z 22 stycznia 2004 r. SN stwierdził natomiast, że wykonywanie przez kierowcę samochodu ciężarowego zadań służbowych za granicą, wymagających ponoszenia przez niego dodatkowych kosztów wyżywienia lub noclegów, stanowi zagraniczną podróż służbową (I PK 298/03, OSNP 2004/23/399).
Warto przywołać nadal aktualny wyrok z 27 maja 1978 r. (I PR 31/78, OSP 1979/11/91), w którym SN stwierdził, że wszelkie przejazdy pracownika, wykonującego pracę w terenie, z miejsca zakwaterowania do miejsca pracy i z powrotem są objęte czasem pracy, pozostaje on bowiem w czasie tych przejazdów w dyspozycji zakładu pracy.
eljurek Gość
Wysłany: 2009-01-10, 18:21
Pojęcie "teren kraju i zagranica" jest zbyt ogólne. Przy tak sformowanym miejscu wykonywania obowiązków pracownik ma prawo do roszczenia o pokrycie kosztów związanych z delegacją przy każdym wyjeździe mówi okręgowy inspektor pracy w Warszawie. I choć takie określenie ma najczęściej na celu uniknięcie przez pracodawców kosztów i procedur związanych z podróżą służbową w praktyce jest odwrotnie.
W umowie o pracę konieczne jest bowiem podanie konkretnego obszaru wykonywania obowiązków, np. gminy, powiatu, województwa lub regionu geograficznego. Bez takiego zapisu w umowie, każdy wyjazd pracownika, niezależnie od odległości, jaką ma do pokonania, może być uznany za delegację. Dotyczy to drogi, jaką kierowca musi pokonać, by dotrzeć np. do właściwego województwa, oraz kilometrów pokonanych na jej terenie. A to dlatego, że za podróż służbową uważa się "wykonywanie zadania określonego przez pracodawcę poza miejscowością, w której znajduje się stałe miejsce pracy zatrudnionego". Gdy brak jasnego określenia miejsca wykonywania pracy, za podróż służbową uznaje się każdy wyjazd. W konsekwencji pracodawca musi ponosić koszty związane z delegowaniem pracownika. Co zrobić, aby ich uniknąć?
W jakiej sytuacji wyjazd kierowcy należy uznać za wyjazd służbowy, za który pracownikowi należą się diety?. Aby uniknąć wydatków związanych z częstymi wyjazdami kierowcy, a wynikających także ze zbyt ogólnego zapisu w umowie o pracę, najkorzystniej jest sformułować zakres terytorialny najczęstszych kursów kierowców, np. związanych z miejscami, w których firma ma największą liczbę kontrahentów.
Wiek: 32 Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 48 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-08-26, 00:15
Problem polega na tym, że pracodawcy chcą wypłacać diety, bo to jest pokaźny składnik "wynagrodzenia" kierowcy, a dla pracodawcy jest kosztem. Trzeba tylko odpowiednio ustalić miejsce wykonywania pracy np. teren miasta lub województwa i na poleceniu wyjazdu okreslić godzinę rozpoczecia takiej delegacji.
Mozna również zobowiązać kierowcę, aby odnotował na karcie wyjazdu o której godzinie opuscił "TEN OBSZAR". Jeśli to jest teren miasta można przyjąć z pewną dokładnością jakiś czas - na tacho widać, np. że auto przestało poruszać się w korkach za miastem - jest kilka sposobów, ale najlepszym będzie jednak informacja od kierowcy - wtedy mamy spokój, ze nie będzie on zgłaszał zastrzeżeń.
Zgodnie z tym orzeczeniem kierowcy POZA TYM OBSZAREM ustalonym jako miesjce stałej pracy SĄ W PODRÓŻY SŁUŻBOWEJ i MOŻNA im wypłacać diety i nie ma żadnych podstaw do roszczeń ZUS-u z tego tytułu.
_________________ Kto pyta, nie błądzi... Czas pracy to powazna sprawa - zapytaj 3x zanim popełnisz błąd !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum